Letra de Sen dziecięcy - Zero (POL)

Alias Artístico: Łukasz Damian Mazur

INFORMACIÓN DEL SENCILLO:

"Sen dziecięcy" es una canción interpretada por Zero (POL), publicada en el álbum JOURNAL DES SAVANTS

Fecha de lanzamiento: 04 de Noviembre del año 2022. 

Sen dziecięcy Lyrics


Gdy słoik pełen łez z niezagojonych ran (nie, to nie to)


Gdy słoik pełen łez z wycałowanych ran

Podpoduszkowy kieł czeka, aż pójdziesz spać

Życie akurat ciebie w prezencie dało nam

Teraz do spania biegiem, bo jutro trzeba wstać

Jutro znów trzeba wstać

Jutro znów trzeba wstać

Jutro znów trzeba wstać

Trzeba wstać


Są takie wieczory, kiedy chłopcy i dziewczęta otuleni nocą na wpół przymkniętych powiek - spowiadając się poduszkom - nucą swoje własne pieśni; zapadają w sen powity z marzeń... Srebrne nici sennej pępowiny snują się i drżą wiotczejąc, potem tuląc wszechświat kurczą się ku centrum... (Niczym księżycowe zielsko albo czarcie ziele, kwiat co się rozwija nocą - jak uczenie prawił Weyer w Praestigiis Daemonum - nieraz bowiem, w czasach dawnych, lekkoduchom i prostaczkom Stellam Terae napędziła

Strachu puszczając oko z zarośli)


Taki sen dziecięcy wije się i kłębi jak stepowy kojot z indiańskiego mitu: niegdyś wielki duch siarczyście splunął na pustynie. Wówczas zjawił się tam Kojot i zamiótłszy piach ogonem zawirował w koło: kręcił się i kręcił, aż ze śliny i udeptanego pyłu uwił pod stopami gliniane posłanie świata, rozległe ciemne łożysko ziemi, po czym zmęczony zwinął się w kłębek i zasnął na wieki


Tak się dziecko ze wspólnego snu i świata obraca do własnych... snów i światów niezmierzonych... wiercąc się i kopiąc dziko


I śni mu się jezioro... dziwne, bo rozlewa się tu, gdzie biegną tory

Zwykle, ale raz się już śniło, że był tutaj zbiornik brudnej wody i że

Się topiło w brudzie z błota, smaru oraz rdzy torowisk... W ogóle się śni to miejsce, jakby jakaś linia i granica czy milowy kamień…


Teraz śni się jednak pięknie, że jezioro i że nogi moczy w

Kryształowej wodzie; z molo zwisające nogi: lewa, prawa... ludzie

Piękni, pływający w wodzie torowiska... i dziewczyna uśmiechnięta pływa lekko, jakby przelewała się przez kryształ wody... jak sznur

Koralików blond plecionych w dół - nurt, co skręca delikatnie w

Podwodny błękit jej skóry...


Chciałoby się iść, gdzieś pójść czym prędzej, skoro jest tak miło

Skoro ziemia, woda, niebo i powietrze uśmiechają się do niego zgodnie, niczym żywe, szczodre, przyjazne stworzenia...


"Lucy in the sky" śpiewał przecież tata i wąsaci chłopcy z tej magicznej żółtej Łodzi... Tutaj jest nawet podobnie


Idzie więc i chyba na południe - tak mu tłumaczono - wprawdzie to nie takie proste, we śnie zorientować się gdzie idziesz - słońce topi czarny asfalt -


Trudno za pomocą słów opisać, w jaki nastrój wprawia je to senne dryfowanie na mięciutkich nogach lekko w dół z ukosa... na tych chmurnych nogach w dobrze mu znaną uliczkę... te siedmiomilowe nogi tak się gną i rozciągają, że mogłoby dotknąć nieba... i dotyka, nie rękami, ale całym sobą; jakby już nie było ziemi do chodzenia, dróg do przemierzania, chmur, które tak proszą się o podziwianie - ich magiczne kształty są mu teraz bliższe niż zabawki: rząd pluszaków i poduszka z super-bohaterem, - niż rodzice i ich ciepłe słowa na

Dobranoc


Tu gdzie niebo o zachodzie zwykło kłaniać się w słoneczny pas wysokiej trawie, dumnym drzewom, wiecznym wartownikom łąk, działkom i żywym parkanom sadów -


Płyną teraz chmury, co wstęgami odbić kładą się na wodzie, żagle i proporce, flagi dokujące w porcie. Z drugiej strony - patrząc stąd jakby na lewo - sympatyczną autostradą płyną ludzie i anioły, schody sięgające nieba. Ich drabiny mleczno-białe rozwijane w dół, na drzewa, z chmur na dachy bloków: małpi gaj, garaże, forty, piaskownice i trzepaki, kręte uliczki podwórek o dziesiątkach miejsc sekretnych


W nieskończoność trwa to święto, co nieskończoności ręką ślubu udziela stworzeniu


Ruch, co z okien ziemskich domów zapuszcza się w głąb niebieskich


- głos anielskich treli dyktujących szkolny śpiewnik - ruch, co chyli

Się ku ziemi po żyłce latawca, by na powrót wzbić się w górę z

Liściem, z diamentowym pyłem ulic, albo ciężko opaść z deszczem na wyschniętą skórę ziemi, ruch, co każdą szczerze uśmiechniętą buzię przyprawia o łaskoczące drżenie górnej wargi; ten nieustający ruch - zarazem bliski i daleki - z dawien dawna przez wtajemniczonych zwany był beulah: senną godziną wytchnienia



Calificar Canción

VOTOS

¿Quién escribió "Sen dziecięcy" de Zero (POL)?
Zero


¿Quién produjo "Sen dziecięcy" de Zero (POL)?
Neshovski


¿Cuándo salió "Sen dziecięcy" de Zero (POL)?
04 de Noviembre del año 2022


¿En qué álbum está "Sen dziecięcy" de Zero (POL)?
JOURNAL DES SAVANTS



Créditos de la canción
Productores: Neshovski
Escritores: Zero

Letra aportada por: Nilmey

Top 5 canciones de Zero (POL)

Estas son algunas de las canciones más escuchadas de Zero (POL). Si te gustó "Sen dziecięcy", también puedes leer sus letras, conocer sus colaboraciones y explorar su discografía completa en LETRASBOOM.COM.

28.X.2014

Zero-czternaście, październik - noc na dwudziesty ósmy, Śni mi się rabin z Torą, przed kościołem, w dzień komunii, Ma długą brodę i tałes na szacie z białej juty, Piąta nad ranem, ze snu budzą płacz i fale skruchy, Chciałem zawracać, gdy coś w górę z materaca, Ciągnęło w ciemność błogą, ale jak koni…

Konie

Wokół moich powiek słone wody, nieruchomy strach, Fale w mojej głowie na wybrzeża wypluwają statki, Konie... konie... kopytami ryją piach, Morze chce pochłonąć je jak skronie przybój wyobraźni, Krew... ziemia i powietrze, Złamię nos, ale się za bardzo nie przejmę, Wiem... aż za dobrze jak chodzić po…

Połowa nieba feat. []

To rok dwa tysiące dwudziesty, Nie jakaś odległa przyszłość, Stan zawieszenia pomiędzy tym, czego nie będzie, I tym czego nigdy nie było, Z moich idoli najwięksi nie żyją, Ubyło tych, na których się wychowałem, Strony powoli się biorą za żniwo, a połowę nieba zasłania już diabeł, Widziałem to na wła…

Odłączony

Widzę te lata prawie tak wyraźnie jak na dłoni, Czuję jak zapach dymu z pukawki na kapiszony, Czuję jak zapach dymu z pukawki na kapiszony, (Pow, pow, pow…), W myślach gonię wizje niebezpieczne, A i tak mówią mi: „nie bądź dzieckiem”, To, co czuję jest jak: "czego nie wiesz?", Daje się na chwilę, po…

Nerval

Dziś każdy znak tych ulic wisi jak Nerval na nas, I każdy krok podróży gra mi na nerwach jak krawat, Coś mnie oddala od ludzi, coś mnie od ciebie oddala, Kiedyś się starałem wrócić - teraz się nawet nie staram, Dziś każdy znak tych ulic wisi jak Nerval na nas, I każdy krok podróży gra mi na nerwach …

Lee la letra completa de Sen dziecięcy interpretada por Zero (POL). Descubre el video musical, la información del sencillo y explora más letras, álbumes y colaboraciones del artista en LETRASBOOM.COM.