Letra de Paczka - Zero (POL)

Alias Artístico: Łukasz Damian Mazur

INFORMACIÓN DEL SENCILLO:

"Paczka" es una canción interpretada por Zero (POL), publicada en el álbum JOURNAL DES SAVANTS

Fecha de lanzamiento: 21 de enero del año 2022. 

Paczka Lyrics


Byłem w tej paczce, co lubiła siadać na trawie

Żeby popatrzeć stąd, czy niebo na nas nie spadnie

Wieczór to psałterz latem

Ma każdą barwę z palet

I kiedy słońce zajdzie za horyzontem znajdzie nowy początek (Amen)

Nowy porządek zamień na dziwolągi z marzeń

Niech mowę rwą ich fale

Jak każdy zostać chciałem tam już na zawsze, ale

Lat niewinności pacierz dawno się skończył

Jak siedzisz na kasie, to wiesz co jest grane

To więcej niż areszt – ej: jak mierzyć się z czasem?

Nie liczyć się z hajsem? – czy życie bez zmartwień, jest droższe czy tańsze?

Czy życie bez manier, jest po prostu chamstwem?

Chciałem być sobą, ale nieraz przegrywałem walkę

Ze swoją głową, jakbym cierpiał na polikefalię

Są tacy, co pomogą ale najważniejszą prace

Musi wykonać twoje serce, nie ich lamentacje

Jest parę pytań we mnie, których nigdy nie wyciszę

Dlaczego tamten musiał odejść, a ja dalej żyję?

Dlaczego rówieśnicy lubili mnie ich rodzice

Zawsze mówili: lepiej uważaj z tym towarzystwem?

Dlaczego to ja raczej sobie jakoś poradziłem?

Dlaczego dla jej starych stanowiliśmy margines?

Chociaż to nie ja zamieniłem szkole w macierzyńskie

Chociaż to nie ja wieczorowo goniłem ambicje

Miałem pragnienia dziwne niczym alfabet z liter

Których nie uczą szkole, których nie uczą nigdzie

Łatwo to przekuć w fobie, trudniej to przekuć w życie

Trudno się czyta wizje, kiedy są przez to inne

Mówią: „poczekaj chwilę” – próbuję kolejną szansę

Jak skasowany bilet wykorzystać na przypale

Ścigają mnie kanary – pewnie, że nie na wakacje

Kolejni komornicy rozbijają się o ścianę

Mieszkamy z siorą na pół – sorry za te wszystkie akcje!

Jakieś stypendium, ale na razie tylko socjalne

Nikt nie tłumaczył jeszcze, że da się jakoś inaczej

A zresztą – kurwa – i tak wszystko tutaj pachnie wałem!


Gdy słoik pełen łez z niezagojonych ran

Tonę jak zmięty pet w morzu zlewek po melanżach

Znowu obity łeb mam, a mogłem przecież spać

Zamiast się spity drzeć i szlajać do białego rana

Gdy słoik pełen łez z niezagojonych ran

Tonę jak zmięty pet w morzu zlewek po melanżach

Znowu obity łeb mam, a mogłem przecież spać

Zamiast się spity drzeć i szlajać do białego rana


Niejeden z paczki dziś wolę substancji spełnia

Ciągi reakcji w nich znów łamią podniebienia

Miękki jak kaszmir trip, a potem twarda ziemia

Neuroprzekaźnik, film, kręgosłup spięty w stelaż

Widać po twarzy wstyd, co się obnażył nieraz

Mnie się ten spławik śni po nocach aż do teraz

Klatki upalnych chwil wieńczy polarny letarg

A my jak gady w nich – kto wyrwie z odrętwienia?


Kto wyrwie z odrętwienia?

Kto wyrwie z odrętwienia?

Kto wyrwie z odrętwienia?

Kto?



Calificar Canción

VOTOS

¿Quién escribió "Paczka" de Zero (POL)?
Zero


¿Quién produjo "Paczka" de Zero (POL)?
migekk


¿Cuándo salió "Paczka" de Zero (POL)?
21 de enero del año 2022


¿En qué álbum está "Paczka" de Zero (POL)?
JOURNAL DES SAVANTS



Créditos de la canción
Productores: migekk
Escritores: Zero

Letra aportada por: Nilmey

Top 5 canciones de Zero (POL)

Estas son algunas de las canciones más escuchadas de Zero (POL). Si te gustó "Paczka", también puedes leer sus letras, conocer sus colaboraciones y explorar su discografía completa en LETRASBOOM.COM.

28.X.2014

Zero-czternaście, październik - noc na dwudziesty ósmy, Śni mi się rabin z Torą, przed kościołem, w dzień komunii, Ma długą brodę i tałes na szacie z białej juty, Piąta nad ranem, ze snu budzą płacz i fale skruchy, Chciałem zawracać, gdy coś w górę z materaca, Ciągnęło w ciemność błogą, ale jak koni…

Konie

Wokół moich powiek słone wody, nieruchomy strach, Fale w mojej głowie na wybrzeża wypluwają statki, Konie... konie... kopytami ryją piach, Morze chce pochłonąć je jak skronie przybój wyobraźni, Krew... ziemia i powietrze, Złamię nos, ale się za bardzo nie przejmę, Wiem... aż za dobrze jak chodzić po…

Połowa nieba feat. []

To rok dwa tysiące dwudziesty, Nie jakaś odległa przyszłość, Stan zawieszenia pomiędzy tym, czego nie będzie, I tym czego nigdy nie było, Z moich idoli najwięksi nie żyją, Ubyło tych, na których się wychowałem, Strony powoli się biorą za żniwo, a połowę nieba zasłania już diabeł, Widziałem to na wła…

Odłączony

Widzę te lata prawie tak wyraźnie jak na dłoni, Czuję jak zapach dymu z pukawki na kapiszony, Czuję jak zapach dymu z pukawki na kapiszony, (Pow, pow, pow…), W myślach gonię wizje niebezpieczne, A i tak mówią mi: „nie bądź dzieckiem”, To, co czuję jest jak: "czego nie wiesz?", Daje się na chwilę, po…

Nerval

Dziś każdy znak tych ulic wisi jak Nerval na nas, I każdy krok podróży gra mi na nerwach jak krawat, Coś mnie oddala od ludzi, coś mnie od ciebie oddala, Kiedyś się starałem wrócić - teraz się nawet nie staram, Dziś każdy znak tych ulic wisi jak Nerval na nas, I każdy krok podróży gra mi na nerwach …

Lee la letra completa de Paczka interpretada por Zero (POL). Descubre el video musical, la información del sencillo y explora más letras, álbumes y colaboraciones del artista en LETRASBOOM.COM.