Letra de Rozliczenie - Miszel

Alias Artístico: Michał Łusiak, Miszel Traper

INFORMACIÓN DEL SENCILLO:

"Rozliczenie" es una canción interpretada por Miszel. 

Fecha de lanzamiento: 28 de febrero del año 2026. 

Rozliczenie Lyrics


(pie-pie-pieruun)


Przemilczałem w ciszy wiele rzeczy, nie będzie wygodnie, jak wrzucą do grobu

Siedzę gdzieś pomiędzy zdobywaniem szczytów oraz odłożeniem mikrofonu

Nie chce mi udawać się, że jestem święty, chociaż dużo wiary w moim domu

Nie chcę gloryfikować siebie, raperzy z wyjebanym ego wszystko za to zrobią

Żeby nikt gorszego słowa o nich nie powiedział, byleby nie spadli z tronu

Nie oddalać się od peletonu, kiedy trzeba pomoc (Nie ma telefonu)

Za dużo dzwoniłem, ciągle był zajęty, ale, sorry, teraz nie zadzwonię, ziomuś

Użytkownik jest nieosiągalny lub jest poza zasięgiem fałszywych osób — odrzuć

Co Ci będę mówił, co masz robić, jeśli w jednym bagnie siedzę z Tobą

Nie wiem, czy mam problem z całym światem, czy mam problem z moją głową

Nie chce mi się pajacować, zobacz, co dla sławy robią, chcę być sobą — daję słowo

Albo powiedz branży "już wystarczy" albo udawajmy dalej, że jest spoko

Wolę leżeć, gdzie nie widzi oko — w cieniu, gdzieś daleko lub wysoko

Wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej, ale nie żałuję każdej kropli krwi i potu

Rozliczają Ciebie tu, jak dochód — nigdy się nie dorobili sosu

Życie nam ucieka, trzeba gonić znowu, żeby wnukom pozostawić dowód


(Real trap shit)


Zbieram energię, żeby się wyrwać stąd, nie chcę już narzekać o bólu

Bo w dłoni mam warsztat, który pozwoli się wyróżnić z tłumu (Tyle tu prawdy, tyle tu brudu)

Ile chcesz czekać na cud? Cały czas w sercach mróz

Dopiero wtedy nam nadzieja zgaśnie, kiedy nam znicz postawisz na grób

Grr, pow

Nie wiedziałem, co mam zrobić, w moim świecie miałem problem z moją głową

W całym kraju świeci nasze logo, jestem cały czas tamtą osobą

Wiele noży w moich plecach, zapomniałeś, kurwa, jak staliście obok

Wiele noży w moich plecach, ale dumny, no bo pozostałem sobą

Dziewięćdziesiąt siedem nocy skruszonych w bibułkę, pora już założyć uśmiech

Na bagażu duży worek, jak przyjebiesz to nie uśniesz

Dopasować humor muszę wszędzie, gdzie nie moje puzzle, z ballasami się nie bujam głupcze

Ale zawsze powtarzałem — albo wygram albo umrę

Wczoraj może zajebałeś gola, ale dalej czekasz na powtórkę

Zajebałem tyle baniek w sieci, że powinni dawno zamknąć w pudle

Chcesz się bujać tu jak Ojciec Chrzestny, ale wyszło Ferdydurke

Do-dopiero wtedy nam światło zgaśnie, kiedy nam znicz postawisz na trumnę albo się wkurwię


(Who's next?)

(Champion)

Hahahahahaha, pow, pow, pow, pow

Pierdolony Miszel Traper, suko, grra, grr, pow (Zapnij pasy)

Pierdolony Miszel Traper, suko, grra, grrra (Hahahahaha)


Chciałem dużo mieć kolegów w branży, ale dzisiaj dla mnie to już tylko biznes

Wlałem dużo serca w moje barsy, ale za to muszę goić dużą bliznę

Wielu braci skoczy za mnie w ogień i ja wskoczę za nich — to jest oczywiste

W różnym gronie mam różną opinię, a w różowych okularach nic nie widzę

Wiele złych decyzji, błędów za mną, jeszcze więcej tych, których się wstydzę

Nie wyczyści brudu żaden banknot, nie oczyścisz głowy z brudu żadnym płynem

(Nie pomoże diler, mordo)

Problemy duszone będą w środku, ale trzeba chęci na to, by je widzieć

Stoję przed własnym odbiciem w lustrze i naprawdę czasem nikogo nie widzę

Zapytaj kolegę: "Co tam, ziomuś?" to usłyszysz: "Spoko, cały czas do przodu"

"Jakoś leci, wszystko git, dopóki są tu wszyscy sztucznie uśmiechnięci wokół"

Czasem ciężko się otworzyć komuś, żeby wylać myśli, tych, w których się topisz

Codziennie przed sobą się rozliczam, bardzo długa droga, bym to w końcu zrobił

Niejednego zgubił brak pokory, dziś może wygrywasz, jutro giniesz, młody

Było takich, jak Ty tutaj wielu, lecz ich rozjebały kolejne przeszkody

Będzie spoko, kiedy się opłacasz, potem jest depresja, która zbiera plony

Nawet do tych, którym nie brak jest pokory, ale brakowało ułożonej głowy

Kocham rap, jakbym był wiecznie młody

Jebać rap, nie będę wiecznie młody

Nie mój świat, co Wy dajecie, sorry

Skup się na nauce, wracajcie do szkoły

Nie na darmo tu zaszedłem, synek, jak zapłacą to wtedy nawinę

Karmię dumą tu swoją rodzinę, będzie lepiej, kiedy zwolnisz mi kabinę

Zaufania kredyty spłaciłem, wielkie dzięki dla tych, którzy byli ze mną

Dzięki dla tych, którzy dalej będą i nie przyszli ze mną tu na jeden sezon

Mogę zajebać tu luźnym wersem, ale jak się wkurwię zrobię armageddon

Jeśli miałeś słabe zdanie o mnie, to moja poprawa zdania potocznego


Dobranoc, kurwa



Calificar Canción

VOTOS

¿Cuándo salió "Rozliczenie" de Miszel?
28 de febrero del año 2026



Top 5 canciones de Miszel

Estas son algunas de las canciones más escuchadas de Miszel. Si te gustó "Rozliczenie", también puedes leer sus letras, conocer sus colaboraciones y explorar su discografía completa en LETRASBOOM.COM.

Sheraton feat. Miszel

Baby if you think you're shy, Do me a favor, honey, go some place and hide, He he he he, Yeah, baby, I like it like that, Ibis Budget czy Sheraton? Wykładaj towar na blat, Belve czy Dom Perignon? Wykładaj towar na blat, Z haszyszem i Ameryką, wykładaj towar na blat, Wyprzedzę cały peleton, wykładaj …

Dopamina

Powiedz, jak rozpalić płomień, który oświetli nam czas, Zanim nasza karta spłonie i zawali się nasz świat, Chaos w mojej głowie ciągle zaburza mój smak, Chciałbym poukładać swoje, zanim stracę cały blask, Zanim wyblakną kolory, Wybierałem sam swoją drogę, Z demonami walczę na co dzień, Pierdolę eufo…

EURO

Lalalalalalalalala, Się nie poddawaj więcej, walcz dopóki piłka w grze, Lalalalalalalalala, Będziemy zawsze z tobą tam, już nie zostawię Cię, Nie zostawię Ciebie nigdy więcej, Będę zawsze, wszędzie, gdzie oddałem serce, W moje miejsce, z tobą na stadionie, Leci meksykańska fala, w górę ręce, Dookoła…

SELFMADE

Całe życie nie liczyłem na nikogo, pomnik zbudowałem sam, Nie było nikogo obok nas, Całe życie gromadziłem złe emocje, a wyciągnąłem hajs, Tylko może policzyć nasz czas, Postawiłem swoje logo tak wysoko, się dowiedział o nas świat, W moim dresie rozjebałem bank, Nigdy nie pytałem nikogo o drogę, to …

PARANOJA

Mądry gość zarobi, dużo gada ten kto pierwszy swoje straci, Nie rób krzywdy ludziom, lepiej dbaj o swoich braci, Nie zaimponujesz ludziom, jak będziesz kozaczyć, Sam wyrosłem z tego, nie mam czasu się w to bawić, Na każdego większy trafi dla weryfikacji, Jak masz się napinać, lepiej idź do ubikacji,…

Lee la letra completa de Rozliczenie interpretada por Miszel. Descubre el video musical, la información del sencillo y explora más letras, álbumes y colaboraciones del artista en LETRASBOOM.COM.